To wprost niesamowite! Nie minął tydzień zarządzania przez Bogdana Basałaja Wisłą Kraków, a już mamy zakontraktowanego, długo poszukiwanego bramkarza. Jest nim Serb Milan Jovanić.
Nie muszę chyba zbytnio rozpisywać się jakie to ogromne osiągnięcie, że po tylu testach udało nam się pozyskać względnie młodego i perspektywicznego, utalentowanego, ambitnego piłkarza na pozycję, na której ostatnio mieliśmy ogromny deficyt.
Poprzednim klubem Milana(nie jego rodzice niekoniecznie byli fanami drużyny AC Milan, to popularne imię m.in. na Bałkanach) był Spartak Subotica, w którym grali tacy piłkarze jak Nemanja Vidić(MU), czy Nikola Zigić(Birmingham City, swoją drogą piłkarz ten pokazał przed kilkoma godzinami na MŚ w meczu z Ghaną, że ma problemy z przyjmowaniem piłki). Drużyna Spartaka w tym sezonie zajęła 4 miejsce na końcu krajowych rozgrywek, tracą 27 bramek, co jest 3 najlepszym wynikiem tej ligi, lepszy uzyskały tylko znane marki z Belgradu(stolica Serbii) – Partizan oraz Crvena Zvezda(czerwona gwiazda).
Co zmieni przyjście Jovanicia?
Szczerze powiedziawszy ciężko powiedzieć, ale wiedząc jakim specjalistą jest Jacek Kazimierski może zostać zmarnowany kolejny dobrze zapowiadający się bramkarz. Jednak biorąc pod uwagę kontuzję Mariusza Pawełka i konieczność gry drugiego bramkarza Wisły w lipcowych meczach, rodzi się niepowtarzalna szansa dla Milana na zadomowienie się w bramce naszej drużyny. Nawet mimo braku przekonania co do umiejętności Milana sam były trener bramkarzy Kazimierski nie miałby możliwości faworyzować Mariusza Pawełka. Oby się udało Jovaniciowi, gdyż nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę fanem Pawełka, który jest w moim przekonaniu słabym zawodnikiem jak na aspiracje Wisły Kraków(mecz bez błędu w jego wykonaniu to święto). No nic pożyjemy zobaczymy, ja jestem dobrej myśli i wierzę, że dziś pozyskaliśmy bramkarza, z którego będziemy mieli masę pożytku.
Trzymamy kciuki :-)